Nie masz konta?  
  - Konsultant skontaktuje się z Tobą w celu przedstawienia warunków współpracy
Logowanie do systemu zamówień
  
(061) 6397-690  
zadzwoń
Aktualnie posiadamy 38622 dostępnych tytułów. Archiwum zawiera 45172 tytułów.
Strona główna Książki Polecamy Misja: przetrwanie - Piaski skorpiona
Kod hurtownii: PASC-J21
Cena detaliczna: 34,90 zł
Autor: Bear Grylls
Wydawnictwo: Pascal
Kategorie: Literatura Popularna / Literatura przygodowa
Typ: książka
Data wydania/premiery: 2012-02-16
Oprawa: miękka
Liczba stron: 288
Numer ISBN: 978-83-7513-969-3
Dostępność: dostępny

 
Nowy cykl powieściowy mistrza survivalu Beara Gryllsa! Autentyczne techniki przetrwania w najtrudniejszych sytuacjach! Beck Granger powraca! Tym razem będzie się musiał zmierzyć z bezlitosną pustynią i bezwzględnymi przemytnikami. Kolejna po Złocie bogów i Wilczym szlaku opowieść, od której nie będziesz się mógł oderwać! Beck Granger wraz ze swoim przyjacielem Peterem przypadkowo poznali tajemnice przemytników i muszą uciekać przez mordercze piaski. Jeśli nie zdołają dotrzeć do cywilizacji, grozi im powolna, okrutna śmierć. Jak zdobyć wodę... Jak jeść skorpiony... Jak wytrzymać straszliwe upały... Beck ma do dyspozycji tylko kilka prowizorycznych narzędzi – niezbyt ostry scyzoryk, strażacki toporek, latarkę, kawałek linki i podarty spadochron. W dodatku pustynia nie jest jego jedynym wrogiem. Zbyt dużo wie i teraz ścigają go niebezpieczni przestępcy. Musi także opiekować się swoim przyjacielem, który nigdy nie znalazł się w tak trudnej sytuacji i nie zna żadnych technik przetrwania. Czy Beck poradzi sobie w obliczu zagrożeń? FRAGMENTY Beck przyjrzał się uważnie intruzowi. Ostrożnie sięgnął po nóż i błyskawicznym ruchem przygwoździł głowę pająka do piasku, a potem odciął ją od drgającego tułowia. Podniósł go za jedną z nóg (...). – Bo wiesz... – powiedział do Petera – tutaj zwierzęta są wyjątkowe jadowite. Jedzenia jest niewiele i jeśli już taki drapieżnik dopadnie ofiarę, nie może pozwolić, żeby mu się wymknęła. Musi ją powalić jednym ukąszeniem. – W naszym ogrodzie w jednym rogu rosną pokrzywy – Peter rzucił jakby bez związku. – Z niczym gorszym nigdy nie miałem do czynienia... – Urwał i zbladł, bo Beck podsunął w jego stronę tułów pająka. – Chcesz gryza? – Raczej nie... – Dobra. Beck nie miał ochoty tego robić, ale musiał Peterowi coś zademonstrować. Wsadził sobie pająka do ust i rozgryzł go. Poczuł rozlewającą się na języku ciepłą, gęstawą maź. Była lepka, śliska i przelewała mu się między zębami zupełnie jak smarki z nosa. Smakowała jeszcze gorzej. Musiał zacisnąć wargi, żeby wnętrzności pająka nie wylały mu się z ust. Włochate odnóża drapały go po języku. Kiedy przełknął wszystko, czuł, jak przesuwają się w gardle. *** – Pete – odezwał się jak gdyby nigdy nic. – Mógłbyś mi podać nóż? Jest w plecaku? Usłyszał, jak Peter wstaje i zaczyna grzebać w tobołkach. Po chwili poczuł w dłoni nóż. – O kurczę – Peter stał obok niego i patrzył przejęty na skorpiona. – Jest niebezpieczny? – Nie – odparł Beck, podając mu latarkę. – Co najwyżej zabójczy. Świeć cały czas na niego. Musiał się poruszać w taki sposób, by nie rzucić cienia na skorpiona. Ten zorientował się, że znów ma przeciwnika prosto przed sobą, zatrzymał się i ponownie ostrzegawczo uniósł ogon z kolcem. „Jad równie silny jak u kobry – mówił artykuł. – Wywołuje paraliż, drgawki, zatrzymanie akcji serca lub niewydolność oddechową...”. Beck rzucił się do przodu i przygwoździł skorpiona kijem do ziemi. Szczypce łapały bezradnie powietrze, a kolec jadowy na końcu ogona wbił się z drewno. Beck pochylił się i odciął go drugą ręką uzbrojoną w nóż. Potem odciął głowę i szczypce, a tułów z dumą podniósł do góry i pokazał Peterowi. Ten przyjrzał mu się w świetle latarki. Oczy miał okrągłe z przerażenia. Bezgłowy skorpion podrygiwał jeszcze przez chwilę, ruszał nogami, aż w końcu znieruchomiał. – Co z nim zrobimy? – Zjemy go. *** Beck uśmiechnął się i zasypał ognisko piaskiem. Wyjął z popiołu zwęglony kawałek drzewa, który leżał z brzegu i zdążył ostygnąć. Potarł nim palce, a następnie podał Peterowi. Zaczął wcierać czarny pył wokół oczu. – Zwróciłeś może uwagę, że niektórzy sportowcy, zwłaszcza w amerykańskim futbolu, smarują sobie na twarzach ciemne smugi? Dzięki temu zmniejszają blask słońca odbijającego się na siatkówce. To najlepsze rozwiązanie, kiedy się nie ma okularów przeciwsłonecznych. – Taaa... Zawsze chciałem się zrobić na niedźwiadka pandę – Peter zaczął wcierać węgiel drzewny pod oczami. – Musimy też bardziej zasłonić sobie twarze niż wczoraj. Tak, żeby została tylko wąziutka szczelina do patrzenia. – W porządku. – I jeszcze jedno... Widząc szeroki uśmiech przyjaciela, Peter aż przerwał nacieranie i spojrzał na niego podejrzliwie. – Co? – Kiedy ostatni raz sikałeś? Chłopiec zmarszczył brwi. – A co? Bawisz się w moją mamę? Nie martw się, zdążę, zanim ruszymy. – O tak – zapewnił go Beck. – W to nie wątpię. Peter, który wrócił już do przyczerniania twarzy wokół oczu, łypnął podejrzliwie w stronę przyjaciela. – Bo wiesz... – ciągnął Beck – obaj się zaraz wysikamy. Do majtek... I owiniemy je sobie wokół głowy. Peter znieruchomiał. – Co takiego?! – Chodzi o wilgoć... Parując, będzie nas chłodziła... – Teraz to już przegiąłeś! – jego wzrok mógłby zamrozić piekło. – W życiu mnie do tego nie namówisz. – To konieczne. – Chcesz powiedzieć, że mamy nasikać w majtki i przyłożyć je sobie do twarzy?! – Majtki są z bawełny i wchłaniają wilgoć. Z nylonu po spadochronie tylko by spłynęła. – Żartujesz... – oczy Petera zdawały się błagać o potwierdzenie. – Prawda? Beck milczał. – Robi się coraz trudniej – Peter westchnął z rezygnacją. Beck podał mu puszkę po tuńczykach. Na dnie zostało jeszcze trochę wody. – Wypij to – powiedział. Zwinęli obóz, a potem zdjęli spodnie i majtki. Nic nie mówiąc, wymienili spojrzenia, po czym z powrotem podciągnęli spodnie, odwrócili się do siebie plecami i wzięli się do dzieła. – Kiedy to się skończy, nie pisnę o tym ani słowa – mruknął Peter.

Chwila

Kup z rabatem
                                
Zapraszamy do zakupów w Księgarniach Partnerskich Super-Siódemki
Pełna oferta podręczników oraz beletrystyki w najlepszych cenach,
Odbiór w twoim mieście - 0 zł
Wybierz księgarnie

Dział Logistyki - Wysyłka:

tel. (61) 639 79 15

Magazyn: tel. (61) 639 79 18

Zwroty i reklamacje

Grzegorz Nowicki
tel: (61) 639 79 16, kom. 691 60 70 70,
zwroty.reklamacje@super-siodemka.pl

Dział sprzedaży: tel. (61) 639 76 90

Księgowość:  tel. (61) 639 76 98

Dział handlowy: tel. (61) 639 79 50

Zgłoś błąd na stronie

Jeśli zauważyli Państwo problem z funkcjonowaniem serwisu, prosimy o kontakt pod numerem telefonu: (061)639-79-24 lub (061)639-76-95
Zgłoś błąd
Prosimy o krótkie opisanie błędu i jakie czynności spowodowały jego wystąpienie.
Za wszelkie uwagi dziękujemy.
Kontakt

Valid XHTML 1.0 Transitional

Valid XHTML 1.0 Transitional

Powered by mediaSens.pl